- Mówcie co chcecie, ale ja już nie mogę się doczekać jutra.. - westchnęła Cindy.
- My nie mówimy że nie jesteśmy równie podekscytowane. - poprawiłam ją - Po prostu staramy się ci wytłumaczyć że to poważna sprawa.
- Myah ma racje, Candy. - poparła mnie Honey używając przy tym szkolnej ksywki Cindy, czyli "lizaczek". - Rytuał przywołania to coś co zdecyduje o twojej przyszłości.
- Niby w jaki sposób? - odezwała się Kat.
- Hmm.. powiedzmy że przywołałaś .. ee .. jeża czy coś takiego, a za kilka lat będziesz walczyła z aniołem. Wystarczyłoby żeby wziął cie z zaskoczenia i z powietrza walnął cie kamieniem, a film by ci się urwał i mógłby podejść i .. dokończyć sprawę. - powiedziałam.
- 'Dokończyć sprawę' czyli podejść i obciąć ci ten otulony blond kłakami łeb. - mruknęła Ruby, która dotąd się nie odzywała, co w sumie nie było nowością gdyż Ruby była straszliwie małomówna.
Wszystkie wymieniłyśmy porozumiewawcze spojrzenia i parsknęłam śmiechem. Żadna z nas od ostatniego Piątku nie śmie opuścić lekcji u panny Kirke, która postanowiła pokazać nam jak poderżnąć komuś gardło.
- Ej, ej! Masz coś do moich włosów?! - oburzyła się Candy żartobliwie, i to z naciskiem na żartobliwie gdyż każdy wiedział że z Candy była taka naturalna blondynka jak ze mnie (a wiem co mówię, gdyż moje włosy są kruczoczarne) .
- Ja dalej uważam że po prostu się boicie. - Kat pokazała mi język, i w tym momencie zadzwonił dzwonek.
- O cholera. - mruknęła Honey i w pośpiechu wpakowywując sobie kanapkę z nutellą do ust - Co teraz macie? - Wydusiła krztusząc się czekoladą.
- Historie! - krzyknęły Candy i Kat jednocześnie. Ich jednakowość była niesamowita.
- YEAH! Hista, hista, hista, hista! - zaśpiewałam razem z nimi, odprawiając jakiś dziwaczny, zaimprowizowany taniec.
- Huh? Ty też Myah? Buu, a ja mam literaturę.. - posmutniała Honey, ignorując nasze wygłupy. Literatury uczył Profesor Zafire, który przez całą godzinę po prostu czytał jakąś nudną książkę głosem takim, że każdy zastanawiał się czy zaraz nie zaśnie.
- Buu? To moja kwestia, Hon. Mam T.Z. - powiedziała Ruby czesząc swoje długie, brązowe włosy. T.Z. to skrót od Techik Zabijania, których uczyła..
- Ohoho, pozdrów ode mnie Kirke! - dogryzłam jej wiedząc jak Ruby nie cierpi nauczycielki obcinającej głowy manekinom.
- Myah, przysięgam, kiedyś ją poproszę żeby wzięła ciebie na lekcje zamiast manekinów. - odparowała Ruby i wszystkie się rozeszłyśmy.
Idąc przez szkołę czułam na sobie wzrok każdego ucznia, co nie było nowością. Co jakiś czas podchodzili do mnie chłopcy ale spławiałam ich jednym, wrednym spojrzeniem. To też nie było nowością.
- Rany, naprawdę muszę wyglądać na łatwą.. - mruknęłam sama do siebie, nie wspominając nawet że to moja i tylko i wyłącznie moja wina. W końcu nikt nie zmuszał mnie do włożenia tej mini która ledwo zakrywała mi tyłek. Oczywiście, miałam wybór, mogłam ubrać się w jeansy czy coś.. ale w głębi duszy chciałam być w centrum uwagi. Oblepiona spojrzeniami ludzi czułam się jak ryba w wodzie. Zboczone? Może, ale co to za różnica.
Lekcja historii straszliwie się ciągnęła.. wręcz niemiłosiernie. Myślałam że zasnę, chociaż do snu wcale nie usypiał mnie głos pani Grant, skądże. W ogóle nie słuchałam. A słuchanie było jedną z nielicznych zasad szkoły Malum..
- Myah, ty słuchasz o czym ja tu mówię czy drzemiesz? - głos nauczycielki wyrwał mnie z zamyślenia. O ironio.
- Słucham prze pani..
- Do prawdy? Wydajesz się dziwnie blada.
- Jestem zmęczona, prze pani. - odpowiedziałam niczym automat, wcale nie kłamiąc. Prawda była taka, że nie ważne ile razy będę wmawiać moim koleżankom, Candy, Kat, Honey i Ruby że wcale się nie denerwuję, wciąż zarywam noce z nerwów przed rytuałem przywołania.
- To nie jest wymówka. Powtórz to o czym właśnie rozmawialiśmy. - rzekła pani Grant, wyraźnie zadowolona że ma okazje się nade mną poznęcać.
Cholera.. o czym oni gadali ? Pomyślałam, próbując w błyskawicznym tempie wymyślić jakąś błyskotliwą odpowiedź.
Historia Japonii. Najstarszy okres archeologiczny, Mudoki.
Odpowiedź którą usłyszałam w mojej głowie, odebrałam niczym strzelenie z bata. Co to było? Co to do kurwy nędzy było?
- Znasz odpowiedź czy nie?! - Grant zaczynała się niecierpliwić.
- Ee.. tak prze pani.. - powiedziałam po czym powtórzyłam to, co usłyszałam w mojej głowie.
- Dobrze.. - burknęła nauczycielka, lecz zły błysk w jej oku nigdzie sobie nie poszedł - Dobrze, ale następnym razem słuchaj na lekcji bardziej uważnie.
W odpowiedź mruknęłam tylko "suka" a Grant wróciła do lekcji. Tyle że znów nie mogłam się skupić, zastanawiając się co do cholery się stało.
Rytuał Przywołania? *-* podoba mi sie ta nazwa♥ <3 Ogólnie uwielbiam te sprawy XD mam nadzieję, że nadejdzie juz niedługo ;D Co ile będziesz dodawac kolejne rozdziały?
OdpowiedzUsuńEtto, nie jestem pewna.. moja wena pojawia się niespodziewanie ale szybko znika.. myśle że następny uda mi się napisać najwcześniej dziś w nocy, a najpóźniej we Wtorek <3
OdpowiedzUsuńW końcu się za to zabrałam ! Gome kotek że tak późno , ale zaczyna się bosko , daj mi czas a będę ogarniać na bieżąco ;**
OdpowiedzUsuń