Rozdział 2.

11:10, korytarz.


- Myah! Wytłumacz jej że nie przywołam żadnego jeża! 
- Skąd możesz to wiedzieć? Przy takim talencie jak twój, przypuszczam że nawet na jeża cie nie stać.
- Co ty nie powiesz?! Nie masz ani grama więcej talentu niż ja!
- A właśnie że mam! Mówię ci, przywołasz jakiegoś robala i tyle!
Candy i Ruby awanturowały się od jakiś dziesięciu minut, odkąd zadzwonił dzwonek informujący nas o przerwie na lunch. Tylko kilka minut, a już miałam ich serdecznie dosyć. Ile można? Nie dość że jutro rytuał przywołania, i dzisiejsza akcja na lekcjii histy, to jeszcze muszę wysłuchiwać bezsensownych kłutni tych debilek..
- Zamknijcie się kurwa! Ile można tego wysłuchiwać?! - wybuchłam znienacka, a wszystkie dziewczyny tatychmiast zamilkły i wlepiły we mnie swoje 8 niebieskich oczu (tak, wszystkie mają niebieskie oczy.. dziwne, nie?).
- Spokojnie, Myah .. przeciesz one to robią dla żartów .. - uspakajała mnie Honey.
- Mam to w dupie. I tak miałam ciężki dzień, a one jeszcze mi tu gderają o nieistotnych rzeczach.
- Ciężki dzień czy nie, nie powinnaś tak zachowywać się wobec swoich przyjaciółek!
I tak rozpoczeła się moja kłutnia z Hon, która trwała jakieś następne pięć minut. Ruby w tym czasie beszczelnie usiadła i zaczeła operować pilniczkiem przy paznokciach, nieustanne ziewając przy tym i mrucząc jakieś słowa, na które nie zwróciłam uwagi, i dobrze bo zapewne wkurzyłabym się jeszcze bardziej. Candy i Kat z kolei stały i oglądały naszą kłutnie jakby to było jakieś przedstawienie.
- Nie lubię jak mama i tata się kłucą. - odezwała się nagle Kat, a stojąca obok niej Candy potakneła. Beszczelność, naprawde. 
- Co.. co ty powiedziałaś!? - wrzasneła Honey i zaczeły się tłuc, a ja odeszłam jak najdalej, byleby odpocząć od tej bandy idiotek.
- Coś nie tak? - usłyszałam dobrze znany mi męski głos zza pleców.
- Jared.. - zamruczałam lecz nie odwróciłam się w jego strone. 
- No ? Powiesz mi co się dzieje? - spytał i poczułam wręcz że uśmiecha się rozbawiony.
- Nic.. kłótnia z debilkami, nic istotnego.. 
- A co jest istotne? 
- Ty jesteś istotny.. - zamruczałam ponownie i obróciwszy się na pięcie pocałowałam go delikatnie w usa. Jared, wysoki i niebiesko-oki, z czarnymi wiecznie rozczochranymi włosami miękkimi niczym aksamit był moim prawie chłopakiem odkąd dołączyłam do szkoły. Prawie chłopakiem, gdyż nigdy oficjalnie tego nie przyznaliśmy.. nie raz widziałam Jared'a z innymi laskami, a on mnie z innymi facetami. To była taka gra, kolejne zboczone nawyki..
- Spokojnie Myah, nie jesteśmy sami.. - wydyszał pomiędzy pocałunkami które z mojej winy stawały się coraz bardziej drapieżne.
- Mam to w gdzieś.. hehe..
- Niegrzeczna dziewczynka..
- Owszem..
- Agorafilia? Do prawdy? - zakpił. W odpowiedź jedynie pocałowałam go ponownie.
- Hmm.. masz racje.. pieprzyć ich.. pieprzyć ich żebym ja mógł pieprzyć ciebie - uśmiechnął się łobuzersko a ja odskoczyłam od niego szybciutko i rozczochrałam mu włosy.
- Ej no? Gdzie Ty? .. - Jared zrobił mine dziecka któremu mama nie chce dać lizaka.
- Hmm.. masz racje, przeciesz grzeczne dziewczynki nie obmacują się z chłopakami w miejscach publicznych - powiedziałam żartobliwie, tonem nauczycielki.
- Ty nie jesteś grzeczną dziewczynką.
- Nie. Ja jestem niegrzeczną, ale tą gorszą od niegrzecznych.
- Poplątałaś to całkowicie.
- Widzisz, niegrzeczne dziewczynki pieprzą się z każdym wszędzie i o każdej porze. A mega niegrzeczne dziewczynki kuszą, kuszą ale nic nie dają. - pokazałam mu język i ruszyłam na następną lekcje. Zasada numer jeden; zawsze zostawiaj mężczyzne nie zaspokojonego.


---


Dziękuje wszystkim za pozytywne opinie, i na priva przez ps, i na gg. Bez was bym się tak nie starała.
Dziękuje też Kousagi, za to że jedyna ruszyłaś tyłek i skomentowałaś moje durne opowiadanie. Ten rozdział jest dla was ludzie! <33
 Ach i .. z góry przepraszam za przekleństwa i erotyke, chyba jednak nie umiem bez tego pisać. ^^" Shanxi.

4 komentarze:

  1. Za przekleństwa i erotykę to ty nie przepraszaj, kocie <33 Uwielbiam takie opowiadania *,* czekam na więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  2. mraau, jest boskie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ciesze sie że wam sie podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też w końcu ruszyłam dupe ! ;x aaff.. dobre potraktowanie jareda <3

    OdpowiedzUsuń